fbpx

Witaj na nowej stronie internetowej Pauzy!

Lubimy Czytać o „Ostatnie stadium” – oficjalna recenzja

lubimy czytać o „Ostatnie stadium” – oficjalna recenzja

 

 

Uwielbiamy narzekać i wymagać, ale niekoniecznie pracować i cieszyć się z tego, co mamy. Przecież tak jest łatwiej, nie wymaga to żadnego zaangażowania. W ten sposób tłumaczymy sobie otaczający nas świat i wskazujemy, że problem leży poza nami. Tak jest wygodniej. Tym samym zarażamy taką postawą kolejne pokolenia, co prowadzi do coraz większej degrengolady. Nie rozumiem takiego zachowania i się z nim nie zgadzam. Podobnie jak główna bohaterka Ostatniego stadium – pięćdziesięcioletnia Elin. (…) Lykke w Ostatnim stadium nie tylko prezentuje przebieg romansu bohaterki, ale i snuje rozważania nad kondycją współczesnej Norwegii. (…) Autorka zwraca również uwagę na totalną apatię Elin. Póki coś ją napędza, zdaje się funkcjonować na najwyższych obrotach. Jednakże spłata kredytu i odchowanie dzieci sprawiają, że popada w alkoholizm i marazm. Dopiero romans pobudza krew w żyłach. Pojawiają się adrenalina, dawno uśpione uczucia i wspomnienie młodszej wersji siebie. Ten dreszczyk emocji uzależnia i ostatecznie nie prowadzi do niczego dobrego. Ostatnie stadium to powieść nierówna, ale godna polecenia. Autorka jest momentami bezlitosna i sarkastyczna, dzięki czemu jej uwagi są naprawdę interesujące. I chociaż według mnie Elin nie jest postacią, którą polubicie, to zapewniam was, że nie raz się z nią zgodzicie. Gdyż poruszane przez nią problemy tak naprawdę dotyczą każdego z nas.

 – Michał Wnuk, „Lubimy Czytać”

Nina Lykke Ostatnie stadium

LykkeOsatnieStadium_3D_bt

Zrzut ekranu 2021-07-30 o 18.12.05Zrzut ekranu 2021-07-30 o 18.12.11

Podaj dalej

Autorzy Pauzy, o których mowa w recenzji

Książki Pauzy wspomniane w recenzji

Ostatnie stadium

34,90 39,90 

Przewiń do góry