
Recenzja książki „Ciało” Davida Szalaya w Radiu Kraków Kultura
Szalay to prawdziwy obywatel świata. Urodził się w Montrealu, dzieciństwo spędził w Bejrucie, skąd rodzina uciekła przed libańską wojną domową do Londynu; studiował w Oksfordzie, potem przez wiele lat mieszkał w Budapeszcie, dziś mieszka w Wiedniu. Ojciec Węgier, matka Kanadyjka, trzy paszporty. Taka biografia jest nie tylko barwna – daje unikalną, wielowymiarową perspektywę patrzenia na rzeczywistość. I to właśnie ona, obok niepodrabialnego stylu, wydaje mi się prawdziwym źródłem ubiegłorocznego Bookera. Szalay pisze po angielsku i o Anglii, ale patrzy na nią z zewnątrz – a to spojrzenie z zewnątrz jest w jego prozie najcenniejsze. Sam zresztą, odbierając nagrodę, przyznał, że mimo węgierskiego ojca nigdy nie czuł się na Węgrzech całkiem u siebie.
Autorzy Pauzy, o których mowa w recenzji
O AUTORZE
David Szalay jest Kanadyjczykiem. Przez wiele lat mieszkał na stałe w Budapeszcie, skąd pochodzi jego ojciec, ale też w Londynie i Wiedniu. Jest autorem kilku powieści, w tym wydanej również po polsku, nominowanej do Nagrody Bookera Czym jest człowiek. Autor, którego często wymienia się jako jednego z najbardziej obiecujących twórców współczesnej literatury, między innymi znalazł się na liście najlepszych młodych powieściopisarzy literackiego pisma „Granta” już w 2013 roku.
W 2020 roku ukazały się po polsku Turbulencje, a autor jako jedyny gość zagraniczny w samym środku pandemii zdecydował się na przyjazd do Polski na festiwal Literacki Sopot. W 2022 roku ukazała się po polsku kolejna powieść – Londyn. W listopadzie 2025 roku David Szalay zdobył jedną z najbardziej prestiżowych nagród literackich w anglojęzycznym świecie wydawniczym, Nagrodę Bookera, za powieść Ciało.


