Justyna Zimna o Pierwszym bandziorze

Rekomendacja

Justyna Zimna

o “Pierwszym bandziorze

(…) Czytam ponownie “Pierwszego bandziora” po wczorajszym maratonie recenzji. Nieustająco pozostaje moją ukochaną książką. Łagodne zstąpienia stylu, taktyka przymiarek (jak bardzo ładnie to nazwała Anita Musioł w rozmowie z tłumaczem), łamanie patosu, kampowa błahość, nawykowa śmieszność i życie w obronie własnej.

 

Coś wspaniałego. Śmieję się z niektórych fraz bardzo, są idealne, haftowałabym je na makatkach. Nie wiem, czy nie jest to jedna z najważniejszych książek (najważniejszych Mirand) w moim życiu. Blisko jej do “Kosmosu” Gombrowicza i nanizywania performatywów na łańcuszek historii, nadawania znaczeń.

 

Cheryl to Emma Bovary swoich śmiesznych czasów, wykonuje miłość jako dramatyczne czekanie, aż coś się wydarzy i stanie. Doskonała jest ta książka.

 

Pierwsze z brzegu zdania na makatkę:

 

„Prowadził samochód tak samo, jak żył: z poczuciem uprzywilejowania, bez migaczy. ”

 

„Ciekawie było stawać się osobą tak pozbawioną skrępowania i odsłoniętą, tak kobiecą. Dana mogłaby zrobić karierę, gdyby nagrała takie filmy na wszystkie okazje: budzenie się, odbieranie telefonu, wychodzenie z domu. Kobiety mogłyby to oglądać i uczyć się, co robić, kiedy n i e s ą atakowane, jak czuć się w czasie wolnym od napaści.” (…)

– Justyna Zimna

Książka

Miranda July Pierwszy bandzior

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Uroda życia o Pierwszym bandziorze

Rekomendacja

Uroda życia

o “Pierwszym bandziorze

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Książka

Miranda July Pierwszy bandzior

Zwierciadło o Pierwszym bandziorze

Rekomendacja

Zwierciadło

o “Pierwszym bandziorze

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Książka

Miranda July Pierwszy bandzior

Newsweek o Pierwszym bandziorze

Rekomendacja

Newsweek

o “Pierwszym bandziorze

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Książka

Miranda July Pierwszy bandzior

Z moich ust o Pierwszym bandziorze

Rekomendacja

Z moich ust

o “Pierwszym bandziorze

(…) Bohaterowie „Pierwszego bandziora” zresztą ciągle udają, podejmują kolejne gry, wchodzą w role. Mężczyźni, którzy bywają bardziej obcesowi niż są w rzeczywistości, ambitne kobiety, które odgrywają role podwładnych, dobrze usytuowany facet, który pozuje na włóczęgę, dorosły, który udaje dziecko, zestresowany, który demonstruje swój luz (na przykład pstryka palcami na parkiecie, mimo że wcale dobrze się nie bawi), kobiety, które „kopiują swoją kobiecość od innych kobiet”. „Kiedy już człowiek nauczy się tych ruchów, wchodzą mu w krew. Tak jakby mózg był na wakacjach.” July traktuje kolejne sytuacje społeczne jako okazję do programowania i formatowania samych siebie, co w kontaktach z innymi pomaga zarówno w obniżeniu napięcia i uniknięciu szkodliwych sytuacji, jak i w zdobyciu aprobaty i utrzymaniu psychicznej równowagi. Jako istoty społeczne jesteśmy spragnieni bodźców, prowokujemy je. Udawanie porzucamy dopiero, gdy zostajemy sami i możemy swobodnie dłubać w nosie lub stworzymy z kimś intymną więź. Na przykład z kochanką czy z przyjaciółką. Lub z dzieckiem. (…)

– Z moich ust

Książka

Miranda July Pierwszy bandzior

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł