Literatura sautee o Czekaj, mrugaj

Rekomendacja

Literatura sautee

o “Czekaj, mrugaj”

Cze­kaj, mru­gaj Gun­n­hild Øyehaug też jest OK, a w dodat­ku jest napi­sa­na w dobrym sty­lu. Zamiast przy­tła­cza­ją­ce­go mądrze­nia się i nad­mier­ne­go prze­este­ty­zo­wa­nia w sty­lu Cabrégo dosta­je­my raczej cza­ru­ją­ce histo­rie miłosno‐egzystencjalne, opo­wia­da­ne z kobie­ce­go punk­tu widze­nia. Tak mniej wię­cej w sty­lu ambit­nych kome­dii roman­tycz­nych albo lżej­szych fil­mów z Sun­dan­ce. Umów­my się, że to jest w porząd­ku.

Piotr Kopka, Literatura sautee

Książka

Gunnhild Øyehaug

Czekaj, mrugaj

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Newsweek o Czekaj, mrugaj

Rekomendacja

Newsweek

o “Czekaj, mrugaj”

Pisarka ma genialny słuch na potoczny język, potrafi wyłowić to wszystko, czego innym autorom napisać nie wypada. Zawstydza nas, bo pisze o problemach, przez które wszyscy musieliśmy przejść albo jeszcze są przed nami. I robi to w taki sposób, jakby chciała nas na to przygotować.

Newsweek Polska

Książka

Gunnhild Øyehaug

Czekaj, mrugaj

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Czytam, bo lubię o Czekaj, mrugaj

Rekomendacja

Czytam, bo lubię

o “Czekaj, mrugaj”

Gdy czytałam „Czekaj, mrugaj” miałam wrażenie, że zbieram rozsypane kolorowe koraliki, z których, jak przeczuwałam, powstanie coś pięknego. Nie myliłam się, pozornie niepowiązane ze sobą sceny tworzą uroczą całość o poszukiwaniu samego siebie poprzez zawierzenie sztuce. Dziewczyna, która zakochuje się w autorze tomiku wierszy, kobieta, która wierzy, że przypadkowe spotkanie w muzeum może odmienić jej życie, performerka, która odciąganie pokarmu mimowolnie zmienia w sztukę. Kim są? Czego chcą od życia? Czy są w stanie odnaleźć swoją drogę do szczęścia?

Agnieszka Kalus, Czytam, bo lubię

Książka

Gunnhild Øyehaug Czekaj, mrugaj

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł

Krytycznym okiem o Czekaj, mrugaj

Rekomendacja

Krytycznym okiem

o “Czekaj, mrugaj”

Powieść Gunnhild Øyehaug to coś innego, świeżego i odmiennego w dorobku wydawniczym Pauzy. To taki rodzaj pisania, do którego chce się wracać po jakimś czasie z całkiem silnym przekonaniem, że przeczyta się nie to, co przeczytało się wcześniej. Że sekrety sensów i odniesień pozaliterackich są tu wyjątkowo różnorodne i oddziałujące na wyobraźnię. Poza eksperymentalnymi narracjami Mirandy July wydawnictwo Anity Musioł skupiało się dotychczas na powieściach w bardzo oczywistym rozumieniu tego słowa. „Czekaj, mrugaj” to książka zagadka nie tylko dlatego, że posługuje się bardzo ciekawą techniką wizualizacji zdarzeń. W prozie norweskiej pisarki dostrzeżemy specyficzną umiejętność pisania sugerującego nam, że oglądamy film.

Jarosław Czechowicz, Krytycznym okiem

Książka

Gunnhild Øyehaug

Czekaj, mrugaj

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł