Rekomendacja

Z moich ust

o “Pierwszym bandziorze

(…) Bohaterowie „Pierwszego bandziora” zresztą ciągle udają, podejmują kolejne gry, wchodzą w role. Mężczyźni, którzy bywają bardziej obcesowi niż są w rzeczywistości, ambitne kobiety, które odgrywają role podwładnych, dobrze usytuowany facet, który pozuje na włóczęgę, dorosły, który udaje dziecko, zestresowany, który demonstruje swój luz (na przykład pstryka palcami na parkiecie, mimo że wcale dobrze się nie bawi), kobiety, które „kopiują swoją kobiecość od innych kobiet”. „Kiedy już człowiek nauczy się tych ruchów, wchodzą mu w krew. Tak jakby mózg był na wakacjach.” July traktuje kolejne sytuacje społeczne jako okazję do programowania i formatowania samych siebie, co w kontaktach z innymi pomaga zarówno w obniżeniu napięcia i uniknięciu szkodliwych sytuacji, jak i w zdobyciu aprobaty i utrzymaniu psychicznej równowagi. Jako istoty społeczne jesteśmy spragnieni bodźców, prowokujemy je. Udawanie porzucamy dopiero, gdy zostajemy sami i możemy swobodnie dłubać w nosie lub stworzymy z kimś intymną więź. Na przykład z kochanką czy z przyjaciółką. Lub z dzieckiem. (…)

– Z moich ust

Książka

Miranda July Pierwszy bandzior

SKANER

Wycinki i printscreeny

materiały z linkami do źródeł